Transkrypcja

Szymon Fugiel – Czy się opłaca, czy nie. Zrób to i tak.

0:00:01.480

Ślady, podcast o ludziach, których warto poznać.

0:00:04.400

Dzisiaj naszym gościem jest Szymon Fugiel, fizjoterapeuta i właściciel Level Up oraz prezes KPR Padwa Zamość. Witam serdecznie.

0:00:14.920

Cześć Kacper.

0:00:18.800

No i zanim zaczniemy to jeszcze szybkie sprawy organizacyjne. Czyli ten odcinek powstaje w ramach stypendium artystycznego prezydenta miasta Zamość. Znajdujemy się w jednym z gabinetów Level Up, który znajduje się u przy Zamoyskiego 62A i a możecie to bardziej kojarzyć jako budynek krytej pływalni OSiR w Zamościu.

0:00:39.399

Tak jest. Dokładnie.

0:00:43.520

To mam takie krótkie podsumowanie na początek. Szymon udowadnia, że można zbudować dwie kariery jednocześnie. Fizjoterapia, której pomaga ludziom wracać do zdrowia w swojej praktyce w Level Up, ale też prezes klubu piłki ręcznej KPR Padwa Zamość. Czyli w sumie to na samym wstępie było i chciałbym abyś nas na początek zabrał do swoich początków. Jak to wyglądało z piłką ręczną u ciebie?

0:01:10.400

Początków. Może odniosę się najpierw do tego, co powiedziałeś, do tych karier. Ja nie podchodzę do tego może jako kariera i tylko raczej taka droga gdzieś tam w życiu, w której na swojej drodze mam fajnych ludzi i tworzymy to razem. Ja jakby pomagam i kreuję jakąś tam pomysł na to wszystko, a jest dużo ludzi, którzy którzy jest to zaangażowanych i dlatego to się udaje.

0:01:40.040

Natomiast jeżeli chodzi o początek mojej takiej przygody z piłką ręczną, no to sięgam pamięcią do czasów gimnazjum, tutaj gimnazjum ner Karolówce i tam tak naprawdę na zawodach piłki ręcznej szkolnych wypatrzył mnie trener Żywicki i i tak zacząłem chodzić na Padwę Zamość jako młody chłopak już wtedy. Trochę późno zacząłem, bo tak naprawdę to była końcówka połowa drugiej, połowa klasy pierwszej klasy gimnazjum. Teraz w piłkę ręczną zaczynają dzieciaki szybciej grać, ale tak, tak to się zaczęło.

0:02:20.519

A tak z perspektywy czasu to uważa, że jest jakiś konkretny, taki najpóźniejszy okres, kiedy można byłoby zacząć, jeśli komuś się spodoba, aby to później, żeby grać później na po prostu w jakimś zespole i

0:02:40.480

no to myślę, że ten mój czas to był taki już praktycznie na końcówce, czyli teraz to już jest końcówka szkoły podstawowej, tak? to wtedy tak. No zdarzają się osoby, które zaczną trenować powiedzmy na początku liceum i i są po prostu talentami i bo gdzieś sportowo są uzdolnieni i załapią i są w stanie grać, ale no im wcześniej tak naprawdę tym lepiej.

0:03:04.720

Okej, bo no, bo mamy tak MKS i też to się nazywa KPR i tylko, że jeśli dobrze kojarzę to jeszcze Bajwa chyba coś zaczyna z małymi też robić, żeby ich tak przekonać do tej piłki ręcznej.

0:03:18.560

Nawet Wiktor Kawka wcześniej, zaczynał w sensie jeszcze ma młodsze dzieciaki, Bajwa grał, skończył grać ze względu na urazy. Podjął taką decyzję, że zostaje trenerem. Myślę, że fajny kierunek i ma grupę dzieciaków chyba od czwartej klasy. Nie chcę tutaj gdzieś tam skłamać i prowadzi dla nich zajęcia. Z tego co z nimi rozmawiałem naprawdę fajne dzieciaki i tam jest potencjał.

0:03:54.239

Wiktor Kawka, nasz zawodnik aktualny KPR Padwa Zamość, ma grupę dzieciaków 13 tak naprawdę i to to i to fajnie, że jakby otwieramy się jako Zamość, jako zamojska piłka ręczna na coraz to młodsze roczniki. A trzonem tego szkolenia młodzieżowego jest właśnie MKS Padwa Zamość i szczególnie właśnie Damian Morawski i Michał Zielonka, którzy za to szkolenie już od wielu lat, kiedy tak naprawdę ja wróciłem do Zamościa po studiach to oni tym szkoleniem wraz z trenerem jeszcze y Czerwonką zajmowali się młodzieży i to tutaj dla nich ukłony za tą pracę. Fajnie, że nasi zawodnicy byli aktualni, dołączają do tego pionu szkolenia.

0:04:41.720

A tak z perspektywy też znowu lat, bo jak zaczynałeś grać i przeszedłeś sporo szczebli w drużynie i ogólnie związanych z piłką ręczną, to uważasz, że u nas wiadomości jest jednak coraz więcej osób się zgłasza, czy teraz raczej są podobne liczby?

0:05:01.240

Wiesz co, jakby mogę patrzeć na zasadzie tego, jak my zaczynaliśmy, jak u mnie się ta drużyna, ta ilość zawodników klarowała. Myślę, że chyba było nas troszeczkę mniej, ale ta liczba była zbliżona. Z tym, że tak jak mówię, ja zacząłem trenować w gimnazjum, czyli to teraz aktualnie to jest końcówka podstawówki. No i w tym okresie teraz tych zawodników jakby na tym poziomie u nas w tym szkoleniu młodzieżowym jest więcej niż tych zawodników, których my mieliśmy wtedy.

0:05:39.639

Okej, to w sumie to dobrze.

0:05:41.720

To dobrze, bo jest niż demograficzny, nie? No to jest dobrze. Także myślę, że ten głód szczypiorniaka w Zamościu jest duży i i cieszę się, że dzieciaki chcą to trenować i nie tylko tutaj w Zamościu, bo też tutaj chociażby w Hrubieszowie, Unia Hrubieszów wystartowała sekcją piłki ręcznej i też kontaktowali się tutaj z nami jak to jak pewne rzeczy robić i my nawet na ostatnim meczu chyba z Pogonią Szczecin zaprosiłem dzieciaków tutaj razem z trenerami, żeby mogli zobaczyć jak ta piłka ręczna wygląda na trochę wyższym poziomie, do czego mogą gdzieś tam dążyć i to jest fajne, że idą dzieciaki w kierunku sportu jakiegokolwiek, a że piłki ręcznej, to to mnie to też cieszy.

0:06:29.280

A czy kojarzysz kogoś z podobną historią, że chciał w piłkę kopać, ale jednak zrezygnował i poszedł w szczypiorniaka?

0:06:37.720

No Wiktor Kawka na przykład. Wiktor grał w piłkę nożną dość długo ją dobrze dobrze zapowiadającym się był piłkarzem, ale skończył jako piłkarz ręczny i dobrze mu to wychodzi też.

0:06:46.880

Okej, bo jakby coś to można jeszcze ten obejrzeć film właśnie to podrzucę linka nad którym pracowaliśmy. To tam będzie trochę więcej o tym wszystkim no historii zwłaszcza z trenerem Żywickim i i całej reszcie, więc można poznać jak klub funkcjonuje od od środka.

0:07:06.759

No to była fajna inicjatywa jak cały rok tak naprawdę cały sezon byłeś z nami i to fajnie się złożyło, że to był sezon, w którym graliśmy baraż, także to jest y No fajnie to nie czekaj, to było wcześniej. To było wcześniej. Dokładnie. To było wcześniej, ale jakby po czasie oglądałem ten film i dużo rzeczy tam padło, takich słów, że nawet chociażby właśnie Wagona, że to co wypracujesz sobie teraz będzie owocowało w kolejnym sezonie i efekty tego, co ty nagrywałeś tak naprawdę z nami przez cały sezon mogliśmy zobaczyć w kolejnym sezonie, gdzie graliśmy miejsce to barażowe, a ci zawodnicy już są niektórzy wiele lat z nami i też to teraz funkcjonuje, progresuje. na ten czas.

0:07:53.639

No tak, fajnie właśnie wrócić po czasie i odświeżyć, jak to było. No i plus to też było powstanie KPRu, bo jednak tak, to było powstanie właśnie wtedy ta transformacja, nowy trener, nowe no władze i tak dalej i tak dalej. Więc to tam też można tam jest o tym, można o tym posłuchać, pooglądać. No jest więcej. W pewnym momencie już jak grałeś przyszedł czas wyboru studiów i zdecydowałeś się na fizjoterapię. Czy to miało jakieś połączenie ze sobą, czy po prostu taki kierunek, bo akurat ci się spodobało w tamtym momencie?

0:08:31.840

Nie, to było trochę przypadkowe. No fizjoterapia była totalnie z przypadku. Ja chciałem całe liceum jakby uczyłem się, przygotowywałem się do matury po to, żeby się dostać na medycynę wojskową. Chciałem zostać lekarzem wojskowym. Takie miałem plany w liceum. No ale tak się złożyło, że się nie dostałem na medycynę tą wojskową. Y i zbrakło trochę punktów z matur. i byłem, że tak powiem, na lodzie w tym procesie rekrutacyjnym i nie wiedziałem dalej, co mam co mam zrobić. czy zostawać jeszcze rok w Zamościu i poprawiać maturę, czy jeszcze gdzieś tam szukać klubu i grać czy jechać do Warszawy za swoją wtedy aktualną dziewczyną, a teraz moją żoną Justyną i gdzieś tam mieszkać i pracować i uczyć się.

0:09:30.040

No i trochę tutaj gdzieś tam kolega Radek Pomiankiewicz rzucił hasło, mówi: “Słuchaj, ja się idę grać do Radomia, tam jest druga liga i pierwsza w sumie też jeszcze była, co są dwa zespoły i zobacz może tam byś poszedł, tam rekrutacja trwa jeszcze.” jest jakieś pielęgniarstwo? Tak mi powiedział, mówię: “Nie chcę na pielęgniarstwo”. No i rzuciłem pomysł rodzicom. Moja mama zaczęła wertować tam przy okazji, mówię: “Słuchaj, jest tam fizjoterapia”. Ja tak mówię fizjoterapia. Tak nie bardzo się tym tak wcześniej interesowałem, nie miałem do czynienia z tym, bo nie miałem jakiś kontuzji, urazów, nic mi nie miałem styczności wcześniej z fizjoterapią.

0:10:05.440

A może to coś dla ciebie? Ty jesteś aktywny, ty lubisz sport, jest A to jest też takie połączenie. Zacząłem tak patrzeć na to, mówię: “No w sumie czemu nie?” I tak po wielu jakiś tam przemyśleniach podjąłem decyzję, że idę na fizjoterapię, sprawdzę, zobaczę, jak mi tam będzie szło, pójdę na fizjoterapię do akurat do Radomia, tam będę grał w zespole AZS-u i tam, i tam z zespołem właśnie grałem. blisko mam do Warszawy z Radomia, żeby dojeżdżać do Justyny i tak mówię, zobaczymy co ten rok pokaże.

0:10:47.800

Będę się trochę, mówię, przygotowywał do w razie czego do matury, bo tak naprawdę miałem chemię do poprawienia, żeby żeby móc z powrotem ewentualnie wystartować do na studia te na medycynę, ale tak mi się spodobało na tej fizjoterapii. Ja zobaczyłem, że to jest coś dla mnie, że tam jest y właśnie jest mniej tej chemii tak naprawdę i takich typowo lekarskich rzeczy, leki, farmacja, farmaceutyki, tylko bardziej to, co było mi bliskie od zawsze, czyli ruch, sprawność fizyczna, jakaś tam kondycja, zdrowy tryb życia. No to co mnie jakby interesowało i to co jak ja się uczyłem biologii, te takie procesy wpływające no na człowieka, na to bardzo mi to mi się podobało.

0:11:32.720

A i w końcu tak doszedłem do wniosku, że odpuszczam tą medycynę, nie chcę i zostaję na tej fizjoterapii i skończę to, a potem zobaczymy. No i nawet chyba ostatnio ze dwa lata temu, no może nie, może rok temu sprawdzałem jakieeś tam punkty, że tak powiem, rekrutacyjne, progi, to z tamtą moją maturą teraz mógłbym gdzieś na przykład na zaoczne się dostać chyba w ubiegłej rekrutacji, bo moja siostra się teraz robiła rekrutację na uczelnię. Ja przy okazji sprawdzałem różne jak to jest i mógłbym się rekrutować na medycynę, ale nie chcę. Po prostu mi jest dobrze tak jak jest.

0:12:13.279

No tak, już to już trochę lat minęło. Jednak się ugruntowało to wszystko mniej więcej człowiek już jest bardziej świadomy. Dokładnie i wie co z czym się je na co dzień, z czym ma do czynienia. A to tak znowu zaczynać medycynę, to musiałbyś w sumie ze wszystkiego zrezygnować.

0:12:30.040

No zgadza się. Dlatego to już jest życie, można powiedzieć w jaki sposób poukładane. Ale nie, po prostu tak musiało być.

0:12:41.079

A może kojarzysz jakiś taki konkretny moment, gdzie to tak kliknęło, że to jest ta fizjoterapia?

0:12:49.680

To nie wiem, by jakieś zajęcia czy chyba zajęcia z po prostu anatomia. anatomia, gdzie jakby to znaczy tak jakby chodzi o zajęcia to anatomia jakby taka typowo anatomia, jeżeli chodzi o układ szkieletowy kostny, neurologia taka. No i to mi się to tak mi się spodobało, że tego się lubię uczyć i to mi sprawiało przyjemność. przyczepy mięśniowe, wszystkie, jak wszystko. Tak to jest łatwo mi to przychodziło.

0:13:18.839

A taki moment, gdzie już byłem pewny, że chcę to robić i w którym kierunku chcę iść, że chcę zostać przy tej fizjoterapii. były chyba po pierwszym roku byłem na praktykach w warszawskiej takiej klinice sportowej, rehabilitacji sportowej dwa tygodnie i zobaczyłem system pracy jak pracują fizjoterapeuci nie na NFZ, nie tak stricte podłączamy prądy na pod zlecenie, tylko tak kreatywnie przychodzi pacjent, ma jakiś problem i oni starają się ten problem rozwiązać jak najszybciej i i nie ma takich ram, tylko po prostu sami sobie decydowali w jaki sposób to zrobić, żeby pomóc temu człowiekowi jak najlepiej.

0:14:01.880

No i tam ta otwartość takiego działania mi się spodobała. Mówię: “O, to chcę robić i bo, bo też dużo miałem praktyk klinicznych, dużo pracy. Dobrze wspominam bardzo ten czas nauki i taki studencki w Radomiu i mogę powiedzieć, bo czasem mnie też pytają ludzie, a jakieeś tam w Radomiu, nie, gdzieś tam czy idę na studia gdzieś, to nie ma znaczenia, gdzie pójdzie się na te studia. ważne, że się chce coś robić i się to lubi. To wszędzie można studiować i i się uczyć, bo to, bo to od nas zależy.

0:14:33.360

i tam to muszę przyznać wracając właśnie, że w Radomiu była ta możliwość naprawdę fajne praktyki w szpitalu klinicznym jakby mogłem zobaczyć stricte system pracy na NFZ i taki a dla praktykach zobaczyłem później pracę taką w otwartym można powiedzieć bardziej i wtedy zaskoczyło mówię tak chcę to robić i idę w tym kierunku to już tak był pierwszy drugi rok przełom no

0:15:01.680

a czy ta właśnie ta anatomia i w ogóle ta cała fizjoterapia, bo i tak równocześnie grałeś, to jakoś ci to pomagało?

0:15:10.240

No pomagało mi. Ja grałem cały czas, codziennie miałem treningi. Pierwszy rok studiów grałem w Radomiu, to miałem bliziutko, bo miałem akademik 300 m i hala. To no to super, super warunki do treningu. Później ten zespół w Radomiu się rozpadł z jakichś różnych problemów finansowych i dostałem wraz z kolegami z drużyny propozycję z Ostrowca Świętokrzyskiego, żeby tam u nich grać. No już te 80 km codziennie trzy razy w tygodniu na trzy treningi w tygodniu dojeżdżaliśmy do Ostrowca przez 2 lata i czwarty ten to był dzień meczowy, więc trochę kilometrów było zrobionych i cały czas łączyłem i studia, i granie, że tak powiem gdzieś czy to w Radomiu czy no czy czy w Ostrowcu Świętokrzyskim

0:16:02.000

Pomagało mi to. Pomagało mi to. Większą miałem jakby świadomość. Ja też później pomagałem chłopakom od siebie z drużyny. Tak naprawdę już zacząłem działać. Zgłosiłem się do tam do Ostrowca do Karola prezesa wtedy aktualnego. Wstępnie tu chłopakom pomogę z tego zaplecza fizjo. Ja coś się nauczę. Jakieś kursy zrobiłem, coś będę na nich sobie sprawdzał. I pierwsze takie urazy to tam na chłopakach z drużyny jakby trenowałem, sprawdzałem to, co się mogłem nauczyć na studiach, zobaczyć na praktykach, zobaczyć na jakiś filmikach na i to testowałem na nich i tak się uczyłem.

0:16:43.160

Okej, to rozumiesz praktykę, tak? I właśnie to testowanie. A no bo ja pracuję na co dzień w szkole, w technikum. No i teraz ty mówisz, że uczyłeś się, znacz się studiowałeś plus jeszcze granie, treningi, nauka. No bo fizjoterapia czy w ogóle cokolwiek związane z medycyną wymaga dużo nauki. A jak dawałeś radę to połączyć wszystko?

0:17:11.839

Wiesz co, powiem ci tak, po trzecim liceum u pani Stopyry serdecznie pozdrawiam. Tyle było nauki, ja się tyle uczyłem w liceum, że na studiach to mogę powiedzieć, że się nie uczyłem. Wiele egzaminów, do których podchodziłem z takich mikrobiologia coś, ja to wszystko miałem. Znaczy większość tych procesów, mitochondria, budowa komórki, różne rzeczy gdzieś to tam się przewijało w trakcie tych studiów różne kolokwia. Ja to pamiętałem z liceum i mi wystarczyło coś tam przypomnieć sobie na w na studiach już uczyłem się mniej teoretycznie, a bardziej postawiłem na praktykę.

0:17:50.559

Zrobiłem też taki też taką zmianę w sobie, bo i to może było moim takim taką przyczyną, że ja się nie jakby w liceum uczyłem się wszystkiego do ze wszystkich rzeczy, z każdych przedmiotów starałem się jak najlepiej przygotować. A po pierwszym chyba roku studiów powiedziałem sobie tak, bo ja na drugim roku studiów dostałem jakieś tam stypendium naukowe, a potem powiedziałem sobie na drugim roku studiów, że nie uczę się już innych rzeczy, nie uczę się, nie przygotowuję się tak dobrze do jakichś przedmiotów typu filozofia, jakieś takie, które nie były dla nie miały dla mnie znaczenia bardzo takiego w praktyce praktycznej pracy i odpuszczałem je.

0:18:30.039

Mówię trudno, nie muszę mieć ze wszystkiego najlepszych ocen, nie muszę mieć stypendium naukowego, ale skupię się na tych rzeczach, które naprawdę chcę. Wiem, że ja będę będą mi się praktycznie przydawać. I to mi pozwoliło właśnie tak no odblokować się, że nie muszę ze wszystkiego mieć jak najlepszych ocen, tylko skupię się tylko na tym, co jest i pewne rzeczy potrafiłem odpuszczać. Miałem czas, żeby grać. Miałem czas, żeby pojechać, mówię, do Justyny wtedy do Warszawy, wrócić do domu i dawałem sobie radę. Także jest to wszystko do ogarnięcia.

0:19:12.520

No tak, to właśnie tak jak mówisz, wydaje mi się, że to właśnie to nastawienie dużo daje i ten właśnie taki wybór, żeby się skupić na tych faktycznie tych przydatnych przedmiotach. No bo filozofia czy coś takiego to są te tak zwane wypełniacze. To są ciekawe rzeczy, które gdzieś tam, ale na danym etapie no ja teraz chętnie do pewnych rzeczy nie wiem wracam, których y kiedyś mi nie sprawiało, nie wiem, nie interesowałem się, nie wiem, historią co się kiedyś wydarzało, co się kiedyś działo, a musiałem się tego uczyć gdzieś tam w liceum i przygotowywać do do egzaminów.

0:19:48.960

jakbym miał w liceum podejście takie jak później na tym drugim, trzecim roku studiów, żebym odpuszczał, nie, nie, nie, nie zastanawiał się o tym, bo mnie to nie nie bardzo tak interesowało, tylko się mocniej skupił na tym, y to, to byłoby łatwiej na pewno osiągnąć jakiś tam cel, który na przykład wtedy miałem, żeby dostać się na medycynę, a później y a a na przykład teraz chętnie czasami wracam jakieś filmiki na YouTubie, coś, coś, żeby co o takiej sytuacji jakiejś geopolitycznej, co było kiedyś, jak jest teraz, to Teraz mnie takie rzeczy czasami interesują, a na tamten czas nie i i tylko po prostu jakby no odpowiednie nastawienie i wybór.

0:20:29.520

No tak, bo a propos tej geopolityki czy historii to coś tam się z tyłu głowy kołacze, że kiedyś coś było i teraz po prostu wracasz odświeżając odświeżyć. Ja mówię przecież się kiedyś tego uczyłem, ale nie uczyłem się tak, że się nauczyłem, aby zaliczyć, a potem mi to uciekało z głowy. A także z tej ciekawości, bo twoja siostra kończyła właśnie jakie ma podejście? Podejście do do nauki właśnie takiej? Czy wiesz co? Myślę, że ona on ma dobre podejście też. Dla też jest ambitna bardzo teraz jest na dziennikarstwie, ale też widzę, że się zaczyna w tym realizować. Lubi lubi takie wiesz rzeczy. lubi też działać bardzo i zobaczymy co tam jakiej się życie potoczy, ale myślę, że zrobi coś fajnego.

0:21:14.440

Okej, to trzymam kciuki i czekamy na reportaże. No okej. Nie pamiętam m czy znalazłem to, czy to było właśnie w filmie, ale gdzieś znalazłem coś takiego, że powiedziałeś, że wszyscy Skończą w Padwie.

0:21:35.000

Tak, kiedyś tak mówiłem właśnie w tych czasach. W czasach Radomia i Ostrowca jeździliśmy na mecze i tak śmialiśmy się gdzieś tam te dojazdy, przyjazdy. Myśmy w tym samochodzie w pięciu to spędzili mnóstwo czasu. Potem powroty, autokary, zjeździliśmy pół Polski i i siedzimy, gadamy kiedyś i akurat tam Karol Drabik, zawodnik był wtedy z nami grał w Ostrowcu, był z Radomia, Grzesiek Mroczek i ja im mówię: “Słuchajcie, wy i tak wszyscy, kiedy skończycie w Padwie, co ty gadasz? Nie było Padwy jako takiej gdzieś tam na mapie piłki ręcznej takiej polskiej, seniorskiej wtedy, wtedy znanej.” Mówię: “Tak, skończycie w Padwie Zamość”. Dobra, dobra. No i niektórzy skończyli. No

0:22:20.720

to właśnie pracując przy filmie to tam jak mogłem znaleźć jakieś starsze nagranie, jak się udało właśnie jak się cieszycie po wygraniu albo chyba to było przejście między drugiej czy pierwszej ligi właśnie był ten awans. Ale to tak czy inaczej dalej to została ta radość po wygrywaniu nawet tych takich ciężkich końcowych meczy zwłaszcza.

0:22:41.840

No została, wiesz, to to wszystko idzie do przodu. To co już było, to historia naprawdę tu przez Padwę Zamość to tyle nazwisk się przewinęło. Ja widzę teraz jedziemy na jakiś mecz, chłopaki, którzy z nami kiedyś grali na samym początku, to już 9, 10 lat temu, gdzieś to przychodzą jako kibice. Ja pamiętam, kurde, przecież on z nami grał jakiś tam czas temu, nie? No tak, on grał, tamten grał, a już nie grają. No kiedyś trzeba zrobić taki przegląd wszystkich osób, które po kolei uczestniczyły w tym projekcie Padwy Zamość i to tak trwa.

0:23:22.080

I teraz są inni ludzie, no którzy są naprawdę bardzo ambitni i ja się bardzo cieszę y i ich podziwiam za to taką, bo mają do tego pasję. To ci zawodnicy to co są i ludzie przy tym, co to robią, to mają do tego pasję. To jest to jest fajne. No to pomaga i usprawnia cały proces pracy nad czymkolwiek. Tak jest.

0:23:45.440

A kiedy zdecydowałaś o powrocie tutaj? W sensie do Zamościa do pan czy nie myślałeś? Wiem, wiem. Wiem. Kiedy zdecydowałem do powrocie do o powrocie do Zamościa? zdecydowałem to w Szkocji. No byłem właśnie mój kolega Michał Zdziech, też go pozdrawiam serdecznie z Radomia. razem jeździliśmy. Jego rodzice y mieszkają wiele, wiele lat w Szkocji i Michał tam ze znajomymi sezonowo jeździli dorobić trochę y sobie y przy takie na takiej farmie, gdzie y tamten farmer w Aberdeen przy Aberdeen tak naprawdę miał plantację cebulek Żonkila.

0:24:40.120

No i rzucił mi takie hasło kiedyś. Mówię: “Czy, czy chcesz?” Mówię, bo to są takie miejsca dla mnie każdy. Ja to trzymamy dla swoich ludzi. Ja mówię: “No czego nie?” No i przed jakimś tam sezonem jednym, chyba nie wiem, drugi, trzeci rok studiów może to było, może no może, no jakoś tak drugi, trzeci rok studiów pojechałem ten y i mówi wziąłem z Justyną swoją i siedzieliśmy tam w takim domku y takim y to jest takim holenderskim, co nie? takim domku holenderskim na tak nad morzem tym północnym i przy samym już jakby można powiedzieć brzegu dosłownie jak wstawaliśmy rano patrzyliśmy było widać morze i tamta farma i siedzieliśmy tam półtorej miesiąca nie było internetu w tym miejscu, w którym mieszkaliśmy, nie było tam zasięgu za bardzo.

0:25:24.320

Mieliśmy zasięg tam do tej farmy, dojście tam może z kil no niecały kilometr i tam było był router. mogliśmy korzystać z internetu i być i to był taki czas, że miałem no bardzo dużo wolnego czasu po pracy wiadomo robiliśmy, ta praca była taka no coś tam nie bardzo obciążająca, bo przebieraliśmy cebulki, no trochę fizycznie było, było pracy, ale umysłowy odpoczynek bardzo duży, reset i czas na takie przemyślenia, bo nie było telefonu, nie było odciągaczy i można było przemyśleć sobie dalej, co się chce ze sobą zrobić i tam tak naprawdę wszystko się wszystko wymyśleliśmy razem z Justyną i ja wymyśliłem, że tak jakby tam podjąłem decyzję już, że będę chciał wrócić do Zamościa, będę chciał tutaj coś działać, bo no, bo tak i bo tak tak to widzę, że będę chciał, żeby Padwa Zamość ruszyła mocniej, bo szkoda, żeby nasi zawodnicy grali gdzieś tam w Polsce.

0:26:30.760

tu dwóch, to tu trzech odchodziło zawsze i byli wiodącymi zawodnikami gdzieś w pierwszej lidze, w superlidze niektórzy i mówię to trzeba jakoś to ogarnąć i coś zrobię. Nawet pamiętam rysowałem sobie logo już jak ma wyglądać, jakie nazwy szukałem na działalność Level Up fizjoterapia. No i tak i tam jak już kilka lat temu, już ładnych parę lat temu, tam ta decyzja jakby zapadła i to idzie tak po prostu od tamtego czasu, ale mówię to był świetny czas. No teraz chętnie bym jeszcze raz pojechał. Naprawdę pojechałbym tam dla takiego odpoczynku i podjął taką pracę, żeby no znowu mieć ten taki luz i na wolną głowę na nowe przemyślenia.

0:27:07.120

No przydają się chyba takie właśnie rzeczy. To teraz robią też te studia podyplomowe jest właśnie jeden z wykładowców. robi sobie raz w roku taki no nie wiem jak to nazwać, na miesiąc właśnie odcina się od wszystkiego. Akurat on leci do Tajlandii, siedzi w klasztorze czy gdzieś tam przez miesiąc bez niczego i ma dużo czasu właśnie na przemyślenie. Ludzie lubią wyjechać na urlop, pójść w góry, zrobić sobie taki pas nagle i przemyśleć i chociażby krótkie wyjście na spacer, coś w różnych sytuacjach, czy wyjazdy jakieś. No takie resety są potrzebne i dużo dają.

0:27:56.200

Bo a propos właśnie otwarcia praktyki, bo znalazłem, że w 2016 Mhm. otworzyłeś, ale wtedy to już tak zaraz po powrocie, czy najpierw jeszcze grałeś, coś tam robiłeś i wtedy nie, to był taki czas też pamiętam, wróciłem ze studiów, to chyba tak ja założyłem działalność w listopadzie, a wróciłem tutaj, zjechałem w czerwcu, obroniłem się, zjechałem już tutaj na stałe i jeszcze miałem tam wiem takich takich parę rzeczy. Mówię, dobra, jeszcze tam miałem wesele kolegi mojego takiego byłem, jego starszym mówię, dobra, to jeszcze będzie taki punkt kulminacyjny, że już jak będę po tym weselu, to już jakby biorę się za jakby dorosłe życie już kończę i działam poważnie coś w tym kierunku i że to dopniemy parę tematów to i już zaczynam działać w tej jako zakładać działalność.

0:28:52.159

założyłem działalność i tak powolutku zacząłem działać od pokoju u mojego dziadka na górze, który tam mieszkałem w domu, leżankę po jakiś tam mniejszy gabinecik, potem po tutaj to miejsce, a może za jakiś czas gdzieś coś jeszcze innego zobaczymy. A miałeś jakiś plan B? Czy miałem jakiś plan B? Nie. Okej, wszystko na plan A. Nie. I i ale wtedy też jeszcze grałeś? Tak, tak. Tu, tu przyjechałem i tu już tu jakby pół roku przed moim przyjazdem to ze Sławkiem, którym rozmawiałem.

0:29:24.559

Mówię, że mam taki plan, żeby wracać i zróbmy tam podziałajmy w tym kierunku, żeby ta druga liga ruszyła. Wystartujemy, damy radę, jakoś zbierzemy kilku chłopaków, fajna jest młodzież, zbierzemy, spróbujemy kogoś ściągnąć z naszych byłych zawodników. Ja wrócę tutaj Tomek Somoszczuk z Biłgoraja przyszedł Paweł Maciocha. chłopaki nam pomagali i fajny zespół się skleił i powoli budowaliśmy to. No też tak dosyć rozrosło wszystko. W sensie tak Level Up tak jakby pewnie na mapie Zamościa. Chociaż z tego co widziałem też macie zawodników ze świata, chyba był jakiś bramkarz nasz, jeśli dobrze pamiętam, z Niemiec czy ktoś taki, gdzie u was nie było bramkarz z Niemiec czy u nas był?

0:30:11.919

No bo coś kojarzę w sensie na jakichś Tiktokach czy czymś innym, że ktoś właśnie, że mieliście osoby takie, które przyjeżdżają do was na właśnie tą fizjoterapię sportową. A tak, to był, to był tutaj ten Adam Morawski, nasz reprezentant Polski, bramkarz teraz jest w tym w Kielcach gra. To jest brat naszego Mateusza Morawskiego. To nie wiem skąd ta Niemcy, ale bo grał wtedy w Niemczech w Melsungen. To był też tam w czołówce Bundesligi. No był akurat tutaj i i chciał skorzystać. Mówię: “Nie ma sprawy, to pomogę”.

0:30:57.960

Jasne. No bo pan się rozrosła już na mapie Polski szczypiornistów, więc to tak chyba wszystko w dobrym kierunku. No mam nadzieję, mam nadzieję, że idzie w dobrym kierunku. Dopóki są, no to jest przykre, ale dopóki są pieniądze, to ma możliwość iść w tym dobrym kierunku. Jeżeli nie ma, no to ona będzie, ale nie w takim wydaniu jakim jest albo i może być.

0:31:32.000

I myślę, że gdzieś tam no to niestety ja tak zawsze mówiłem, że nie lubię nie lubię tego czynnika, nie wiem, tych pieniędzy gdzieś tam w sporcie, no ale nie da się bez tego, bo to jest wiesz, to są ludzie, którzy tutaj ci zawodnicy mają swoje rodziny. Oni nie tylko grają, ale na tym u nas zawodnicy też i pracują i z czegoś muszą żyć. I żeby to poszło jeszcze dalej, w jeszcze większym kierunku, no to musi być zaangażowanie jak największej liczby osób z całego środowiska tutaj. i świadomość ta, że to jeżeli chcemy mieć coś więcej, to wszyscy musimy więcej to zrozumieć i nie taki ci nasi zawodnicy, oni nie mogą pracować, to jest już wyrzeczenie, to już jest liga zawodowa, tak chociażby ta Superliga

0:32:20.840

i ten zawodnik musi odpoczywać. To jest nie da się iść do pracy, mieć od 8:00 tam do 16:00 jakieś obowiązki do zrealizowania, wrócić do domu, ogarnąć gdzieś tam dzieciaki, zawieźć na zajęcia, posprzątać jakieś remonty i jeszcze grać na najwyższym poziomie, jeździć na jeden koniec Polski, drugi koniec Polski co kilka dni tak naprawdę i są od ciebie duże oczekiwania. przychodzą kibice, no to jest no to i fizycznie to ciało musi odpocząć i człowiek, psychika też musisz odpocząć.

0:32:55.919

To są ciężkie treningi, musisz trenować też i dwa razy dziennie. Myślę, że na tym etapie, którym my jesteśmy i którą my mamy jakby jakie mamy możliwości organizacyjno-finansowe, to jest na razie maks nasz to, co robimy teraz.

0:33:10.360

Okej. No to w sumie miałem do tego później przeskoczyć, ale już jak jesteśmy, bo jak no, bo w sumie chyba tylko zostało ci, nie byłeś jeszcze chyba trenerem, tak? To jest jedyna rzecz, która została, no bo byłeś zawodnikiem, teraz byłeś wiceprezesem, teraz jesteś prezesem, by fizjoterapeutą drużyny fizjoterapeutą, więc sporo rzeczy tych przerobiłeś w drużynie. Co jest najtrudniejsze? który na którym który z tych etapów jest najtrudniejszy?

0:33:44.720

Chyba teraz ten, wiesz, nie wiem, wiesz, nie tak jak mówisz, nie wiem, no na każdy każde się z czymś coś wiąże. Wydawało mi się, wiesz, będąc zawodnikiem to to mi to jest przyjemność, bo to naprawdę jest robisz coś, co kochasz, co lubisz, co ci sprawia przyjemność. Przychodzą jeszcze ludzie, oglądają to i to ich to cieszy. Inni chcą to robić też, bo widzą, że ty coś robisz i oni też chcą to robić. Jeszcze ci za to coś tam zapłacą, więc to jest, uważam, przyjemność. I jeszcze grać dla ludzi tak jak w Zamościu, no to już w ogóle jest przywilej.

0:34:23.480

A wiadomo, to są zmęczenie, dochodzi jakieś urazy, to jest to w to wpisane. Natomiast praca gdzieś tam jako jak jako na zapleczu tym medycznym, tak Kamil teraz to wykonuje, to też jest trudna praca, bo do bo przychodzą do ciebie z tym, z tym, z tamtym, siamtym. To cię boli, to cię boli, jesteś sam, musisz to ogarnąć. Tego kuje, tego nie boli. Trener oczekuje, żeby grał. Czego się tak nie dzieje? kiedy on będzie, kiedy ten człowiek będzie gotowy, jest też jakaś tam presja.

0:34:51.839

No ale teraz na przykład na takim etapie tu jest 20 paru ludzi, którzy potrzebują mieć to, co na co się dogadali. Potrzebują mieć gdzie mieszkać, bo to czasami przyjeżdżają zewnątrz, trzeba to ogarnąć. Y każdy może mieć uraz, ogarnij mu, ogarnij mu leczenie, zrób to tam. I a sytuacje się mogą zdarzyć takie, że nagle mamy umowę czteroletnią sponsorską, a okazuje się, że za jakiś czas, że ona będzie roczna, a potem się okazuje za pół roku, że jednak jej nie będzie.

0:35:22.000

A te pieniądze, które planowałeś były wkalkulowane, te duże w to, żeby dla tych ludzi było na to, żeby oni mieli na kontrakt coś. I tu musisz kombinować. To jest bardzo trudne, bo to nie jest tylko wejść, kończę pracę i myślę o tym, tylko jest non stop. To jest cały czas kombinujesz jak to zrobić. żeby to spiąć. Nie ma problemów jak są pieniądze, jak nie ma pieniędzy są problemy. No tak. No tak bym to spuentował. Właśnie wszystko się obija tą kasą, bo jak jest kasa, no to jest wszystko łatwo. Można poradzić sobie z tymi różnymi problemami, które cię wyskoczą, ale jak cię właśnie odetną ten kurek, to już się już zaczyna kombinowanie.

0:36:03.440

To trzeba kombinować. Ja wiesz, ja wierzę, że wiesz, że, że wszystko się da zrobić i czasami trzeba kroczek do tyłu zrobić, żeby poszło to do przodu. i spokojnie przyjdzie czas, że już jest w miarę dobrze. Może, mogę tak powiedzieć i teraz liczę, że te w przyszłym roku będzie już lepiej, że będziemy mieli naprawdę stabilną sytuację, że będziemy mogli jako tutaj zarząd mieć taki spokój, że mamy podstawę zapewnienia ten budżet zabezpieczony na tyle, żebyśmy mieli na wyjazdy, na organizację meczów, na wynagrodzenie dla zawodników, na jakieś opłacenie tych podatków wszystkich związanych z tym, na jakieś zakwaterowanie dla i to wszystko mamy zabezpieczone i wszystko co znajdziemy ekstra to będziemy mogli robić coś więcej dla ludzi tutaj dla Zamościa czyli jeszcze udoskonalać te wydarzenia meczowe, żeby coś zrobić coś fajnego.

0:37:08.319

A nieraz na tą kreatywną przestrzeń do działania nie ma czasu, bo ten te twoje moce przerobowe są skoncentrowane maksymalnie na to, żeby spiąć to wszystko. I to jest trudne i męczące i te półtorej roku to jest mega, mega ciężkie, żeby to wszystko spiąć. bardzo ciężkie i nie tylko i dla mnie, ale dla całego otoczenia i rodziny i nie i dla mnie, ale dla chłopak chłopaków też to jest ciężkie, bo oni też muszą kombinować i wszystkich tych te osoby, które z nami działają współdziałają tutaj z przypadku to to jest trudne półtorej roku bardzo, ale ja wierzę w to, że będzie dobrze, że ten kolejny ten już ten rok będzie dla nas taki stabilniejszy i tego byśmy bardzo wszyscy tu chcieli.

0:38:02.000

A czy myślisz albo może wiesz, no bo też grałeś, czy te właśnie problemy typów te problemy finansowe to one też wpływają jakieś na zawodników czy co? Zdecydowanie wiesz. No słuchaj, m wyobraź sobie, że no chcesz coś zrobić, a ktoś ci nie zapłacił za coś tam, a musiał a te pieniądze miałeś przeznaczone na to, żeby kupić nowy obiektyw i już nie zrobisz tego tak jak ma być i i denerwuje cię to frustruje, bo no nie wyjdzie ci ten podcast tak jakbyś chciał, bo nie masz tego sprzętu, który powinien być i musisz być na przykład na tym gorszym. albo że zamiast zrobić to, co ty lubisz, czyli ten podcast, to ty musisz pójść i jakąś inną pracę wykonać, żeby tą lukę budżetową, której ci brakuje, wypełnić chociażby na to, żeby opłacić sobie kredyt na mieszkanie.

0:38:49.240

I jeżeli nie masz takich rzeczy poukładanych, to ciężko jest się skupić na tym, co od ciebie wymaga trener, co masz zrealizować, co masz zrobić na boisku. I i to ja to rozumiem i jakby też cieszę się, że tu jest naprawdę to są tacy zawodnicy, tacy ludzie przy tym, że my jedziemy na jednym wózku wszyscy. jako ja, my w zarządzie tu staramy się im maksymalnie pomóc, żeby mieli te warunki stworzone do tego, żeby mogli się skupić tylko i wyłącznie na tym, ale powoli, powolutku na także mówię to, co te sprawy finansowe, ta niepewność tak naprawdę co dalej, jak sobie będziesz planował, czy ja zostaję na kolejny rok, to dla nich, na zawodników to wpływa zdecydowanie. No nie jest łatwo, nie?

0:39:40.280

Okej. A no bo to jest i tak próbowałeś mi się chwilę umówić, to też co chwilę gdzieś jeździsz, coś załatwiasz. Masz czas, masz czas na pracę?

0:39:51.000

Na pracę powiem ci, że naprawdę coraz mniej, ale y i to jest trudne i jakby próbuję sobie to, dlatego mówię o tych pieniądzach. są pieniądze. Możesz mieć kogoś do pomocy, który pewne czynności za ciebie jest w stanie wykonać i tworzysz sobie ten bufor czasowy na to, żebym mógł miał więcej czasu na przykład na to, żeby przyjmować więcej pacjentów albo żebym miał więcej czasu, żeby spędzić się w domu z rodziną i robić coś takiego prywatnego. Ale no jakby no na razie wiem, że pewny pewne rzeczy trzeba wykonać, bo to za jakiś czas będzie, żeby poukładać, jeżeli chodzi tutaj o Padwę, wyprowadzić to na prosto i wtedy będzie zdecydowanie więcej tej przestrzeni takiej właśnie na te kreatywne działanie, żeby zejść z takiego trybu zadaniowego. To to to na taką właśnie kreatywne działanie.

0:40:42.839

Ale tak widzisz, no czasem jest ciężko tu z organizacją i naprawdę tu dziękuję żonie, bo ona dużo pomaga i bierze tych czynności takich domowych i ogarnia nasz cały dom, żeby to tak się spinało i dziewczyny, bo tak to, gdyby mi nie pomagała, no to bym dawno to rzucił, no i nie miałbym wyjścia, ale a tutaj dużo robi. Kto już wtedy były sama fizjoterapii? Nie wiem, nie wiem. Ja lubię coś działać, ja lubię coś robić. Ciężko mi jest powiedzieć.

0:41:15.119

No bo w międzyczasie ty znalazłeś, o ile wypowiem, Chiropraktykę. Tak, tak, bo ja nie wiem, czy oglądałeś ten 2ó i pół i tam właśnie Alan był, który był właśnie Chiropraktykiemi jak pisaliśmy to właśnie nie mogłem przejść jak to się po polską, nie oglądałem tego filmu. No ale tam było tego. No ale znalazłeś czas, nie? No bo to też jest, słuchaj, to jest część to jest chiropraktykę, wiesz, to tak naprawdę się w mojej ocenie to się tak trochę to jest element tak jakby czynności, które wykonywane są w chiropraktyce to są też techniki, które wykonujesz w fizjoterapii. W fizjoterapii są tak zwane manipulacje, są mobilizacje, lżejsze takie ruchy, wolniejsze, powolniejsze w innym zakresie. A manipulacja to jest w końcowym zakresie wykonania szybkiego, szybkiego ruchu i to są jakby to jest ten sam czynnik, który robisz w chiropraktyce. [Image of chiropractic adjustment techniques]

0:42:14.400

Są też różne nurty w chiropraktyce. Tak naprawdę chiropraktyków jest chiropraktyka Timothy Corley bardzo taka angielska lekkich ucisków, sot taka amerykańska która jest bardziej kranio sakralne ma elementy jak osteopatia jest chiropraktyka twarda taka gdzie podejście jest na przykład jak w metodzie gonste amerykańskiej gdzie podejście jest takie, że ten terapeuta jakby wychodzi z takiego założenia, że on może jakby skorygować ustawienie kręgu, ale jest też taka chiropraktyka jakby chiropraktyka ta którą, jak jakby ja do tego podchodzę, że my wykonując ten szybki impuls pobudzamy receptory typu drugiego i trzeciego w naszych receptorach, w torebkach stawowych, w mięśniach i wywołujemy odruch taki neurologiczny i wpływa oddziałujemy na układ nerwowy i w odpowiedzi zwrotnej na przykład następuje rozluźnienie tej okolicy.

0:43:12.720

Jest to jedno jakby te manipulacje, te HVLA to się nazywa, to to one powodują, no to to jest jakby jedno z narzędzi terapeutycznych. Chiropraktyka to jest taka, no mówię wręcz taka filozofia holistycznego podejścia do funkcjonowania człowieka i do zdrowia człowieka. Masz jakby z greki her, czyli ręce i prakticos, czyli praktyka, czyli jakby praca z rąk, tak by praca manualna, tak by i to jest też fizjoterapię, tylko to się wywodzi od ze Stanów Zjednoczony doktora Palmera. to kiedyś tam w latach początki tam przełom 1890 1900 w tych latach to to to powstawało i i to tak się rozwija po dziś dzień. To jest terapia manualna po prostu.

0:44:08.680

Z tym, że ja y już na studiach gdzieś tam w drugim roku studiów trafiłem na filmiki na YouTubie takiego doktor Ian z Australii i widziałem, jak on pomaga pacjentowi na filmikach tych widać wiesz czyli drugi koniec świata i przychodzi gość, który bolą go plecy, nie może się ruszyć tak z ostrą ruszą, no i nic nie może zrobić. Silny ból. A gość mu robi jedną technikę, drugą technikę, on wstaje i już mu jest lżej. Za trzy godziny pacjent się pojawia zdecydowanie i mu się poprawiło. W klasycznym podejściu, którym miałem akademickim tym na tym pierwszym roku mało to było tych rzeczy. Tam byłem na etapie fizykoterapii, jakiś tam prąd, podłączenie, to mi się to nie mieściło w głowie, co nie? na po jak można tak to zrobić i ja to oglądałem, oglądałem, szukałem kursu w Polsce nie bardzo były takiego z tego gonst tej metody sprawdzam jakieś są jak metoda doktora Akermana szwedzka taka metoda prowadzona zapisałem się na ten kurs uczę się technik no mega trudne to wszystko skomplikowane różne całe jak ustawić ręce jak wybrać zakres ruchu nie wychodziło mi na początku to i inne kolejne kursy jakieś szukam gdzieś tam za jakiś czas cały czas gdzieś w tym kierunku dążyłem

0:45:22.599

I to mówisz masz drugi rok studiów, a potem tak naprawdę skończyłem studia, pracowałem już, to już minęło x lat i ja cały czas jakby różne szkolenia robiłem w tym temacie i w swojej terapii pojedyncze techniki, takie manipulacje chiropraktyce techniki wykonywałem i wiesz internet do internetu oglądam różne też rzeczy trafiam na przykład właśnie na patrzę filmik jakiś gościu tu robi mówię kurde gościu właśnie to co tam podobnie jest z tych tam zagranic Właśnie tam widziałem. Ja te rzeczy robię, ale na mniejszą trochę jakby też nie aż w takim stopniu, nie aż tak aż tak dużo tych technik, które są tam wykonywane. Jak mu to łatwo idzie i napisałem filmik do Kamila Rządkowskiego, napisałem mu wiadomość, mówię: “Słuchaj, czy robisz szkolenia, chciał, czy mogę do c jakoś się od ciebie spotkać, coś się nauczyć?” Mówi: “Robię” i odpisał: “Robię szkolenie akurat mam grupę tu i tu wtedy za jakiś tam czas i dobra to przyjeżdżam”.

0:46:15.160

Przyjechałem, krótka, fajna grupa, mała, 10 osób niecałe naprawdę można się było nauczyć i taki kurs czteromodułowej chiropraktyki zacząłem y to robić i to naprawdę mega mi otworzyło działanie głowę na dalsze działanie i to było fajne, bo ja już w pewnym momencie wiesz jakby zatęskniłem w końcu jakby trochę za pracą z pacjentem, bo na początku bardzo dużo jak działałem, przyjmowałem pacjentów sam, potem przychodziły kolejne osoby I jakby miałem już byłem na takim etapie, że w sumie niemało przyjmowałem tych pacjentów, bo robiłem wywiad i do kogoś tam i z kimś ode mnie prace i ja tak technicznie z tym pacjentem nie pracowałem, a mało pracowałem bardzo i trochę mi brakowało.

0:47:06.839

Brakowało mi tego, tej pracy z drugim człowiekiem takiej mojej fizycznej, ale jakby wiedziałem od samego początku, że jakby na mnie jakby największą tą i najszybszą skuteczność taką w tą terapeutyczną w niektórych tych rzeczach będzie miała ta te dobrze wykonana manipulacja. Tylko brakowało mi tej techniki, jak to zrobić, jak to wykonać, żeby to zrobić dobrze. I to jak mi to poukładało, to jakby na nowo mi znowu wróciła chęć taka, mam to narzędzie, wiem, jak to robić, zacząłem to ćwiczyć i cały czas to już trzy lata tak naprawdę od tamtego etapu to rozwijam, co nie? Cały czas to rozwijam. Już pewne rzeczy opanowałem, już coś potrafię. Mam cieszę się, bo, bo mogę się też i podzielić z innymi ludźmi z tym i miałem okazję też sam prowadzić szkolenia z tego, ale cały czas idę gdzieś tam się rozwijam.

0:47:57.559

Wczoraj akurat dostałem informację, że uda mi się pojechać do Stanów w sierpniu na kurs gonster tej metody i 5 dni praktyk. Także z kilka dni tam będzie to 10 12 dni będę miał możliwość. Mam nadzieję, że to się to się uda być w Stanach i i na tych pacjentach w klinice amerykańskiej móc ćwiczyć i zobaczyć jak to tam wygląda. Także to całe życie się człowiek uczy. No to super. To fajnie, żeby że będziesz mógł właśnie pojechać za oceany i zobaczyć jak oni tam. No mam nadzieję, że to się uda, bo to taka świeża informacja, że być może taka możliwość będzie i tam się mam zaklepane miejsce, ale to jeszcze mamy trochę czasu.

0:48:44.040

Jestem ciekawy w sumie to będzie trzeba wtedy się spotkać na chwilę po pogadać. Jestem ciekawy właśnie jak zobaczysz różnicę w ich podejściu, jak to tam się pracuje w porównaniu do tego co jest u nas.

0:48:55.359

No też jestem ciekawy. Mam na razie tylko informacje na ten temat, bo ja u tego Larsa Gunara, który to doktora Larsa Gunara, on byłem dwa razy już na szkolenia z metody GSE, mega to jest trudne. Opowiadał, jak to wygląda i ten właśnie kolega Kamil był też tam u nich na w Stanach tam jest z chiropraktyki tak jak z barberem w Polsce, czyli praktycznie na każdym rogu masz barbera, to tam masz chiropraktykę. jest trochę inne podejście. Tam wizyty są robione, trwają na przykład 5 minut, 7 minut i jedna, dwie manipulacje, pacjent wychodzi i przychodzi regularnie. O tak, takie jest podejście. inna jest świadomość i tam też z tego co wiem nie trafiają pacjenci aż tak przewlekli jak do nas trafiają czyli z dolegliwościami którzy przychodził pacjent i jego boli coś d lata i ma już takie kompensacje takie napięcia i on z tym nic nie robił na przykład, bo myślał, że tak ma być, że może jakoś przejdzie i przychodzi po dwóch czasach nieraz dłużej z pewnym rzecz i zanim ty coś ogarniesz, żeby to wyszło na prosto to trzeba chwilę popracować a Tam jest podobno, nie wiem, zobaczę jak to będzie wyglądało, inne podejście takie, że inna świadomość ludzi, że już tacy przewlekli pacjenci się nie zdarzają.

0:50:10.480

Nie, to zgodzę się, że tam właśnie jest tak, że coś mnie boli, to idę prywatnie ze względów różnych, a aniżeli jak u nas, że właśnie się trzyma, trzyma ten ból i tak jak mówisz, że dopiero już na sam koniec, jak już taki przeszywa pomaga, no to to pójdę. No i wtedy jest więcej pracy, trochę trudniej i nie tylko naszej pracy jako terapeutów, ale przede wszystkim pracy tej osoby nad sobą, nad zmianami pewnymi, bo coś to spowodowało, jakieś funkcjonowanie spowodowało, że ten stan jest i skąd się to wzięło. I tu kluczem jest zmiana pewnych nawyków, że człowiek musi zmienić sobie ten tryb, uświadomić sobie, mówię: “Od teraz robię tak, tak, tak, tak”. A nie robię tego, tego, tego i tak. prowadzicie prywatny gabinet, nie masz w te kilka osób was tutaj jest. A czy się nie bałeś, że to trochę nie wypalisz, bo u nas większość właśnie na NFZ chodzi ludzi. Nie bałeś się?

0:51:11.079

Nie, nie bałem się. Po prostu wiedziałem, że że to się uda i nawet nie bardzo wiesz, nie zakładałem do przodu, nie patrzyłem co to ma, co ja chcę, żeby tu było, tylko po prostu wiedziałem co chcę robić i mi to sprawiało przyjemność, a to wszystko wychodzi naturalnie. Tak, te każdy z tych osób, wie to to też trafiały do mnie tak po prostu jakoś tak, wiesz, nagle informacja Kamil pojawił się czy do Padwy czy potrzebujemy do kogoś do Padwy taki znajomy pytał do pomocy. Mówię pewnie niech przyjdzie, zobaczymy, niech działa. Spotkaliśmy, zarąbisty człowiek Kamil wspólny mamy vibe, coś już od tyle lat i on mówię w tym sporcie i zaczął działać.

0:52:00.240

Nagle gdzieś tam każda z tych osób gdzieś tak jakoś tak się zdarzało, że natrafialiśmy na siebie. Chociażby Kasia przyszła szukać pracy jako masażystka wtedy tutaj i mówią: “Słuchaj, nie bardzo mam, ale w sumie szukamy kogoś na recepcję, no dobra i możesz tam”. No dobra. I już teraz jest fizjoterapeutką i jest świetną fizjoterapeutką ma pacjentów i została tak z różnych takich względów, no. Przemek gdzieś szukałem, miałem jakby już, że tak powiem, potrzebę, żeby ktoś mi pomagał przy ortopedycznych pacjentach. Było sporo pacjentów. Zdałem ogłoszenie, znalazł się, trafiłem na Przemka. Przemek wtedy mieszkał w Lublinie, dojeżdżał z Lublina i został tutaj, przyjechał. Jego żona pochodzi wtedy, dziewczyna była, pochodziła tutaj od nas z naszego regionu, z Łabuń.

0:52:50.599

Ona by ona mieszkała studio wykończyła studia jeszcze w Lublinie, a Przemek już u niej mieszkał w domu. No i potem okazuje się, że ona się zajmuje fizjoterapeutą dzieci gdzieś tam w tym kierunku chce to róbmy to. I Marta jest naprawdę świetną specjalistką od fizjoterapii dzieci i mega dobrą osobą i tak się los potoczył, że zostali już w tych Łabuniach, mieszkają razem, wzięli już później ślub i tutaj się osiedlili. No wiele jest takich historii, no ale to nie jest jakoś tak, nie mam takiego planu, że mam mieć tak, tak i tak. To niektóre rzeczy przychodzą naturalnie. Po prostu tak się ma dziać.

0:53:29.280

Okej, czyli robisz swoje i No robię swoje, a co będzie to czas pokaże. No i tym vibem właśnie przychodzą też inni. Jakoś to potrafi zaskoczyć jak w kręgach, że wszystko idzie dobrze w dobrym kierunku i nic nie boli. Dokładnie. O to chodzi.

0:53:45.319

To powoli będziemy zmierzać do końca. W sumie było, że Zamość i że powrót tutaj, ale czy nie miałeś takiego momentu, że myślałeś, że może nie wiem Lubin, Warszawa czy jakieś czy Radom nawet?

0:53:57.319

Nie, miałem moment taki, że myślałem czy nie Kielce, bo studia magisterskie już robiłem w Kielcach. Tam też cały czas jeszcze grałem, tylko już wtedy nie z Radomia do Ostrowca dojeżdżałem, tylko z Kielc do Ostrowca zacząłem dojeżdżać, żeby grać w tą piłkę ręczną. Ale tam już miałem taki moment, że przez chwilę się musiałem zastanowić, co zrobić, bo pojawiła się opcja, ja tam pracowałem jako fizjoterapeuta w ośrodkach piłki ręcznej w Polsce, konsultant taki wojewódzki. Miałem jakąś tam pewną pewną już jakąś pracę. Tak. pojawiła się możliwość, powstawał SMS Kielewskie, ten który tutaj z nami gra w lidze, teraz tworzył się i tam miałem zapytania, czy nie chciałbym zostać tam, mieć tam gabinet y u nich i i zajmować się jako tam fizjoterapeuta w SMSie Kielce.

0:55:01.920

Wiesz, to się trochę składało już tu, tu super, przepraszam, tutaj SMS ten kielecki, już jakaś stabilność się tworzyła, już zaczynałem jakiś tam miałem pierwszych pacjentów domowych. Trochę mi się zaczynało to układać i i mówię: “No tutaj też bym sobie poradził, w sensie już miałem jakieś środki z tego, ale nie mówię nie, nie, bo to też to wspólnie tak ona nawet mieliśmy próbę, mieszkaliśmy pół roku razem gdzieś tam w trakcie w tych w tych Kielcach szukała sobie jakieś tam alternatywy dla siebie. też miała już propozycję jakieś tam pracy w jakimś salonie coś, ale jednak no podjęliśmy decyzję, że one wracamy. Ona wróciła wcześniej, później ja tam dołączyłem i zaczęliśmy działać już tak powiedzmy na swoim i jeszcze głębiej przez to zapuściliście korzenie w Zamościu, więc tak ciężej będzie się wydostać. Na razie nie planujemy takich rzeczy.

0:55:59.440

Okej. A czy a co mógłbyś poradzić młodym ludziom właśnie? Czy to chcieliby się rozwiać w fizjoterapii, czy w czy w piłce ręcznej, czy w czymkolwiek jakąś taką nie żeby robić, żeby robić to, co się lubi i tyle. To co ci sprawia przyjemność, trzeba to robić i nie patrzeć na to, czy to się opłaca, czy to się nie opłaca. Po prostu to jak ktoś coś lubi i jest i mu to sprawia przyjemność, to to trzeba Robić i tyle, a reszta się ułoży.

0:56:36.400

I to chyba główną rzeczą, którą wtedy jest potrzeba oprócz tej chęci i tak dalej to cierpliwości, bo na to trzeba zaczekać.

0:56:46.200

Tak, cierpliwości. Dokładnie. Jest coś takiego jak efekt motyla. Nie wiem czy słyszałeś o tym tak jakby y jak nigdy nie wiesz, kiedy natrafisz na jakiegoś człowieka, który spowoduje, że wiesz jak taki motyl zacznie machać i taka jakby jeden motyl macha to nic a jak masz y mnóstwo tych motyli zacznie machać skrzydłami to może spowodować huragan i nie wiesz, kiedy dana osoba którą spotkasz będzie tym pierwszym motylem która cię tak pchnie do przodu i I ja gdzieś tam kojarzę taką jedną osobę która gdzieś mi jakby, jeżeli chodzi o fizjoterapię to jest jedna osoba to była i miałem ten y przyjmowałem pacjentów, zaczynałem tamta i ona tak mam wrażenie tak mi pomogła, że ten przyjdź tu tamten.

0:57:34.160

Zaczęło się nagle poleciła jeden, drugi, trzecia osoba i tych pacjentów zaczęło się robić dużo, bo ona była zadowolona po terapii i to tak i i aż potrzebowałem pomocy innych osób. Więc tutaj po prostu, jeżeli coś robisz i masz w tym pasję i lubisz coś robić, no to też nie wiesz, kiedy robisz coś i że ta akurat na ten moment będzie twoim przełomowym. Po prostu trzeba to robić. W końcu to zostanie docenione i dostrzeżone.

0:58:00.240

Okej. I na tym bym zakończył. Więc dzięki za rozmowę. Powodzenia. Zwłaszcza jeszcze dzisiaj, bo ostatni mecz tego roku.

0:58:13.559

Tak, pierwszy mecz nowej rundy. Dokładnie. Więc tak, pewnie będzie wygrana.

0:58:16.079

A to trudny będzie mecz, nie? Nie można tak zakładać. AGH bardzo, bardzo wymagający przeciwnik i ale nasi zawodnicy są no mocno zdeterminowani, żeby wygrać, więc no myślę, że na pewno będzie ciekawy mecz.

0:58:32.799

No to dzięki za spotkanie. Dzięki bardzo. Powodzenia i tobie również życzę powodzenia. Dzięki.

Strona zrealizowana w ramach stypendium artystycznego
Prezydenta Miasta Zamość